Kultura równości

30 proc. reprezentacji i feminatywy w prawie. Uczelnie czeka obowiązkowa zmiana

Reprezentacja, język i bezpieczeństwo – Ministerstwo Nauki chce, by równość na uczelniach przestała być deklaracją, a stała się obowiązującym standardem.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawiło pakiet antydyskryminacyjny, który ma zostać wpisany do nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Jak zapowiedzieli minister Marcin Kulasek i wiceministra Karolina Zioło-Pużuk, nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r., a projekt trafi do konsultacji publicznych w czerwcu.

Wśród kluczowych założeń pakietu znalazł się obowiązek zapewnienia co najmniej 30 proc. reprezentacji obu płci w senatach uczelni, radach instytutów i organach doradczych resortu. Projekt zakłada także wprowadzenie feminatywów oraz niedyskryminującego języka we wszystkich dokumentach uczelni i instytutów.

Uczelnie będą musiały przyjąć kodeksy etyki obejmujące pracowników, doktorantów i studentów, a także wdrożyć rozwiązania zapobiegające nepotyzmowi i konfliktom interesów. Do ustawy mają zostać wpisani rzecznik praw studenta i rzecznik praw doktoranta.

Resort podkreśla, że celem zmian jest wzmocnienie przeciwdziałania mobbingowi, przemocy i dyskryminacji w środowisku akademickim oraz przeniesienie działań równościowych z poziomu dobrych praktyk do obowiązujących norm prawnych. Jeśli propozycje zostaną przyjęte, nowe standardy będą obowiązkowe dla wszystkich uczelni w Polsce.